Tajlandia

Każdy z nas z pewnością nie raz miał ochotę znaleźć się tam, gdzie słynny James Bond spacerował brzegiem plaży, u boku pięknej kobiety, w jednej ze scen filmu Jutro nie umiera nigdy. Nic prostszego: wystarczy wybrać się nad najpiękniejszą z tajskich zatok – Phand Nga.

Tajlandia | Wat Phra Kaew w Bangkoku
Tajlandia | Wat Phra Kaew w Bangkoku (by puuikibeach)

Wybrzeża Tajlandii stanowią nie tylko znakomite miejsce do spacerów, ale również do uprawiania bardziej aktywnych sportów, takich jak nurkowanie czy wycieczki kajakowe. Tajskie plaże i laguny stanowią zarówno doskonałe miejsce wypoczynku, jak i szalonych zabaw do białego rana. Niezwykłą zaletą plaż Tajlandii jest możliwość znalezienia na nich wielu odosobnionych zakątków, gdzie możemy ukryć się przed tłumem i kontemplować wpatrując się w bezkresne morze.

Tajlandia to jednak nie tylko błękit wód i biel piasków. Nasze wakacje spędzone w tym niezwykłym kraju urozmaici także soczysta zieleń lasów i kaskada barw kwitnących wiosną kwiatów. W owe kolory natury doskonale wkomponowują się purpury i złocenia świątyń oraz wesołe spojrzenia ciemnookich Tajów.

W Tajlandii wszystko przepełnione jest bogactwem barw. Całe otoczenie przypomina scenerię z pięknego snu. Niezwykły widok przedstawiać mogą nawet sklepy, które na bangkockich kanałach, przybierają formę pływających po wodzie łodzi, wypełnionych smakołykami i upominkami. Tajskie sprzedawczynie są zawsze miłe i uśmiechnięte, co więcej: nie ma to nic wspólnego w wyuczonymi technikami sprzedaży, owo pogodne usposobienie stanowi po prostu cechę narodową Tajów.

Tajlandia | Ko Phi Phi
Tajlandia | Ko Phi Phi (by dwabyick)

Nawet onieśmielający swą potęgą Budda, w wielu swych przedstawieniach, obdarowuje nas łaskawie, swym zaklętym w marmurze i brązie dobrodusznym uśmiechem.

Smutna mina jest w Tajlandii zupełnie nie na miejscu, nie pasuje zarówno do radosnego, pełnego życia otoczenia, jak i przyjaźnie nastawionych mieszkańców. Czyż istnieje wspanialszy pomysł na relaks i odpoczynek od szarej codzienności, niż udanie się do owej „Krainy Uśmiechu”?